sobota, 6 listopada 2010 / No comments

Szyszunia - pychotka

Nie ma co...poszłam w tym tygodniu na łatwiznę, ale tylko dla tego, że ten smak za mną chodził już od kilku miesięcy - szyszki czekoladowe, takie jakie można było kupić na odpustach albo dożynakach :D (mieszczuchy nie będą wiedziały o co chodzi ;) ). Robi się je niesamowicie prosto, pod warunkiem, że ma się wprawę i dobry przepis. Ja na przykład przy pierwszym podejściu spaliłam garnek :P więc teraz dałam sobie spokój ze skondensowanym mlekiem (gotowałam bez puszki, bo słyszałam, że aluminium przechodzi w trakcie gotowania do kremu i robi się z tego toksyczna maź) i postanowiłam zrobić z krówek :)


Masło rozpuszczamy w bardzo dużym garnku. Wrzucamy krówki, od czasu do czasu mieszając. Dodajemy kakao. Jak krówki się rozpuszczą dodajemy ryż i wszystko razem mieszamy. Zdejmujemy z ognia i jeszcze z gorącej masy formujemy kulki. Ja formowałam je wokół patyczków, żeby podczas szamania łapki się nie brudziły :) ale nie jest to konieczne.
Obtaczamy w orzechach i wkładamy na godzinę do lodówki.

I już :) takie proste a ile przyjemności.



Related Posts

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Follow @Instagram