czwartek, 4 sierpnia 2011 / 4 Comments

Muffinki czekoladowe z konfiturą


...długi tytuł kryje wspaniałe doznania ;) nie wiem czego to zasługa, czy tego, że wychodzę z założenia, że jak coś ma czekoladę to musi być dobre, czy z tego, że do pieczenia użyłam konfitury od babci (własnej produkcji), ale są na prawdę wyśmienite. Trochę ciężkie, treściwe, w smaku - pomieszanie kwaskowatości wiśni z czekoladą. Powiedziałabym muffinki dla koneserów :)


Do dużej miski wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia. Masło roztapiamy na głębszej patelni i wrzucamy połamaną na kawałki czekoladę. Mieszamy do rozpuszczenia. Dodajemy konfiturę, jajka i cukier. Dokładnie wszystko mieszamy i wlewamy do miski z mąką. Mieszamy łyżką i przelewamy do foremek.
Pieczemy ok. 25 minut w 180 stopniach C. Jak zwykle przed wyciągnięciem możemy sprawdzić drewnianym patyczkiem do szaszłyków, czy muffinki są już gotowe (jeżeli po nakłuciu ciasta okazuje się, że patyczek jest suchy, znaczy to, że są gotowe na to, żeby je zjeść :)

Related Posts

4 komentarze :

  1. Zrobiłam, wyszły bardzo słodkie (za sprawą konfitury, którą dodałam), ale bardzo dobre:)
    W opisie przepisu zapomniałaś chyba dopisać, że trzeba dodać proszek do pieczenia;)
    Dziękuję za przepis;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście :) dzięki już poprawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy po rozpuszczeniu czekolady z masłem, zanim doda się resztę składników mokrych, należy ją przestudzić ? :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Follow @Instagram