piątek, 9 marca 2012 / 5 Comments

Mów mi Ptysiu :)


Ostatnimi czasy nie miałam ni krzty czasu na kucharzenie, ale wynagrodzone zostało to najpyszniejszą pysznością jaką robiłam przynajmniej od 6 m-cy. Nie można poprzestać na jednym. Jest to po prostu NIE-MOŻ-LI-WE. Co tam dieta! Co tam nadchodząca wiosna i za ciasne ubrania! Za te puszyste, słodkie, delikatne chmurki można się dać pokroić :) Wymagają niestety trochę czasu i umiejętności obchodzenia się ze szprycą (u mnie to zawsze kończy się zapaćkaną kuchnią i zapaćkaną mną) ale każda minuta warta jest tego smaku.Z przepisu wychodzi ok. 3 blachy ciasteczek.

Jest to niestety ostatni słodycz przed kolejną długą przerwą, bo jutro ruszamy w podróż, ale obiecuję przywieźć jakieś słodkie, hinduskie przepisy  :)


Ciasto:
  • W pierwszej kolejności ustawiamy piekarnik na 200ºC i przesiewamy mąkę.
  • Masło z wodą i szczyptą soli przekładamy do rondla i doprowadzamy do wrzenia. 
  • Dodajemy mąkę i szybko ale dokładnie wszystko mieszamy, gotując w dalszym ciągu przez chwilę na małym ogniu - powinna nam powstać gęsta klucha :)
  • Następnie zdejmujemy garnek z ognia i zostawiamy do ostygnięcia. Po ok. 5min. dodajemy po jednym jajku, miksując, do momentu aż uzyskamy gładkie ciasto. 
  • Za pomocą szprycy, worka lub rękawa cukierniczego nakładamy na wyłożona papierem do pieczenia blaszce niewielkie porcje ciasta (ok. 2 cm średnicy), musimy pamiętać o zachowywaniu odstępów bo ciasto bardzo rośnie. Pieczemy przez ok. 20min (do zrumienienia).
 Krem:
  • Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Odstawiamy na chwilę żeby ostygła. i przekładamy do większej miski.
  • Do czekolady dodajemy po łyżce serka, cały czas mieszając. Dolewamy kilka kropel ekstraktu z wanilii.
  • W osobnej misce ubijamy śmietanę po czym dodajemy do niej poprzednią masę i miksujemy wszystko razem.
  • Na koniec nadziewamy ptysie masą. Najlepiej za pomocą szprycy z ostra końcówką. 
  • Wkładamy na godzinę do lodówki i już :)

A miseczki też hand-made :)


A kot już nie :)



Related Posts

5 komentarzy :

  1. mniam mniam:D apetyczny post! widziałam też ilustracje:) bardzo ładne - ja także lubię malować:)zapraszam do siebie w wolnym czasie jest tam także moja galeria:)
    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ale jakie mają przepiękne kształty...:))
    świetne! bardzo lubię ten blog, i zdjęcia..genialne!
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję :) i zachęcam do zrobienia, bo pyszne są nieprzeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle piękne zdjęcia! miałam się dopytać o talerzyki, ale już widzę, że sama je zrobiłaś, są piękne! z czego są?

    OdpowiedzUsuń
  5. :) z masy solnej chyba. Już nie pamiętam dokładnie ale kupiłam taką w sklepie z przyborami artystycznymi, więc jak zapytasz o białą masę, która sama zastyga po wyrobieniu, to pewnie będą wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń

Follow @Instagram