niedziela, 27 maja 2012 / 6 Comments

Muffinki z Guinnessem


Dziś będzie trochę dłużej niż zawsze (jak to w czasie rozmów przy piwie ;) ).

Może głębokie rozmyślania przy muffinkach nie brzmią zbyt poważnie, ale czytając ostatnio Panią Bella Blumchen z Mad Tea Party przypomniałam sobie oczywistą oczywistość - jak ważne jest docenianie tego co nas otacza, nawet najmniejszych rzeczy z najmniejszych. Bo gdy zdarzają się w życiu ciężkie chwile, takie, w czasie których ma się wrażenie że są ostateczne, że za nimi nie ma już nic więcej jak tylko brud, ciemność i pająki, to jednak gdy posiada się coś takiego, co sprawia nam radość, to właśnie w tych momentach nie wolno tego zostawiać, bo może okazać się to jedyną drogą do wyjścia na jasną stronę mocy.

I tak sobie myślę, że jest wiele rzeczy, które sprawiają mi radość. Między innymi To miejsce - wyszukiwanie fajnych przepisów, testowanie, smakowanie, dzielenie się z innymi :) leżenie na trawie i czytanie książek, nocna jazda rowerem po Warszawie, zapach maciejki, który już na zawsze będzie kojarzył mi się z dzieciństwem, muzyka, bez której nie potrafię żyć, koncerty, na których każdą komórką ciała czuję dźwięki, realizowanie pomysłów, które jakimś cudem czasami okazują się być dobre, rozgwieżdżone niebo w mojej rodzinnej miejscowości, perspektywy poznawania nowych miejsc, i przypominanie sobie chwil, które sprawiały, że czułam w 100% swoje istnienie, praca, przy której nawet nie czuje, że to praca a czas w zasadzie nie ma znaczenia i miłość, bez której zupełnie nic jest nie ważne - nawet ciasteczka i muffinki z orzechową czekoladą razem wzięte.

Większości z Was nawet nie znam, ale fajne jest to, że wchodząc tu motywuje Was ta sama rzecz co mnie - miłość do słodkości :)
Pewnie jako maskujący się introwertyk za chwile pożałuję takiego publicznego uzewnętrzniania się, ale póki jeszcze wkurzona na siebie tego nie kasuję, chciałabym żebyście wiedzieli, że Ciesze się że tu jestem, i że Wy jesteście i że czytacie, pieczecie i dostarcza to Wam chociaż trochę radości. Bo na chrupiące ciasteczko! robienie w życiu tego co się lubi jest najważniejsze.

Tak więc koniec smętów (o ile w ogóle dotarliście do końca) - czas podwinąć rękawy i brać się do dzieła.

  •  piekarnik nagrzewamy do 180 st. C
  • guinnessa razem z masłem umieszczamy w garnuszku i podgrzewamy do rozpuszczenia się masła, dodajemy kakao i mieszamy aż do połączenia się składników. Odstawiamy z palnika, do ostygnięcia.
  • jajko mieszamy ze śmietaną i dodajemy do wcześniej rozpuszczonej masy
  • mąkę, cukier, sodę i sól mieszamy w misce, dolewamy do nich masę z rondelka i mieszamy wszystko łyżką
  • przelewamy masę do foremek i pieczemy ok 20 min. 
  • po upieczeniu się muffinek wystawiamy je do ostygnięcia. W tym czasie miksujemy śmietanę z cukrem pudrem, którą następnie przekładamy do szprycy i wyciskamy na muffinki.
  • posypujemy pokruszonym ciasteczkiem
  • zjadamy, oczyszczamy brodę z okruszków i śmigamy na rower :)
*przepis pochodzi z kwartalnika "Cupcakes Heaven" (z moimi modyfikacjami).
 

I na koniec Panie, w których się kocham ostatnio za pozwoleniem męża i nie skrycie :)



Related Posts

6 komentarzy :

  1. Smacznie!
    Dotarłam do końca, moim zdaniem, takie uzewnętrznianie się jest fajne i to jest to o czym ludzie chcą czytać. Sama prócz przepisu zamieszczam historię, bo takie powinny być blogi kulinarne.

    A przejażdżki rowerem, chwile sentymentów też miewam i lubię :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I bardzo dobrze, że się ,,uzewnętrzniłaś", to cudownie, że są w sieci takie miejsca, gdzie nie tylko warto zajrzeć po przepis, ale też zatrzymać się na chwilę, popodziwiać zdjęcia,odetchnąć, poszukać inspiracji, które można potem wykorzystać we własnej kuchni, czy na blogu, gdzie można spotkać pokrewne dusze,tak samo uczulone na na tandetę, za to kochające piękne barwy, kształty, przedmioty.Bądź z nami na zawsze...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwerbalizowałaś moje myśli.
    Maskujący się introwertyk Drugi
    P.S. Jeśli to te muffiny dodają takiego animuszu, to nie waham się ANI chwilę, bo MUSZĘ wypróbować je na sobie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D jak dodasz odpowiednią ilość cukru to wszystko jest możliwe :)

      Usuń

Follow @Instagram