czwartek, 19 lipca 2012 / 8 Comments

Kici kici - muffinki brzoskwioniowo-waniliowe


Uwielbiam koty za to, że mają zupełnie nierozpracowywalny charakter. Nasz futrzak na ten przykład raz  jest przymilaśnym kotem, który pragnie drapania za uchem, innym razem rzuca się niespodzianie na przechodzącą po korytarzu, niespodziewającą się niczego łydkę. Nigdy nie wiadomo co mu siedzi w głowie. Naturalnie wolałabym, żeby zawsze był miły i słodki, ale już wiem, że z nim to jest raczej niemożliwe. Oczywiście, jak każdy kot ma on masę różnych kocich dziwności, typu - jak tylko zobaczy jakieś pudełko, tudzież reklamówkę, od razu musi do niej wejść i sobie tam przez chwilę posiedzieć. Pełne zaspokojenie otrzymuje jednak dopiero w walizkach...tak to jest ewidentnie jego ulubione miejsce siedziskowe (poza moją szafą, która po zastanowieniu, wygrywa jednak ze wszystkim). Poza tym "ugniatanie ciasta" mam na co dzień. Dla niewiedzących o co k'man -> Co znaczy kocie ugniatanie. Szkoda tylko, że nie da się zamienić kocyka na moje plecy...Na pocieszenie więc dziś koci koci muffinki :) Mrau.

  •  tradycyjnie, mąkę, cukier i proszek do pieczenia mieszamy w dużej misce
  • w drugiej, łączymy ze sobą jajka, mleko, olej i pokrojone w kostkę brzoskwinki (najlepiej, przed wrzuceniem do reszty składników osuszyć je delikatnie ręcznikiem papierowym z nadmiaru soku)
  • następnie przelewamy mokre składniki do suchych, mieszamy i przekładamy do foremek
  • pieczemy 20 min. w temp. 200 st. C
  • śmietanę na krem ubijamy przez chwilę, gdy już ma zwartą konsystencję dodajemy do niej łyżkę cukru pudru i nasionka z połowy laski wanilii (wanilię przekrawamy na pół i wybieramy sam środek), po czym łączymy wszystko delikatnie na wolnych mikserowych obrotach
  • krem wyciskamy na ostygłe muffinki i gotowe :) 
Pozdrawiamy razem z moim kłakiem :)

...Peaches and Cream to me...tram tam tam...♫♪
 
Related Posts

8 komentarzy :

  1. Muffinki są prześliczne i kicia również słodziutka, ma piękne srebrzyste futerko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och kot wspaniały!!! Chciałabym takie zdjęcia, ale mój od razu budzi się, jak tylko zbliżam się z aparatem. I nie chce pozować. Cała nadzieja w tym, że już za niedługo zmienię kompakt na lustzankę i będę mogła go ustrzelić śpiacego. :) A muffinki wyglądają bardzo smacznie. Bardzo lubię te mini czarne zairenka w kremach waniliowych.... Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam koty, a w wydaniu babeczkowym są przesłodkie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy z tego przepisu wyjdzie 12 muffinek?;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako niepoprawna muffinomaniaczka Twoim słodkim babeczkom mówię TAK! ;)

    OdpowiedzUsuń

Follow @Instagram