sobota, 14 lipca 2012 / 8 Comments

Pijana czekolada


Sobota wieczór już lada chwila :) Zostało mi trochę kremu, który wykorzystałam do muffinek, które Wam jutro zaprezentuję. Żeby się nie zmarnował (bo przecież marnowanie czekolady to grzech najcięższy) zmajstrowałam taki oto umilacz wieczoru :) Jest obłędnie pyszny i zdradliwy zarazem, bo już po kilku łyżeczkach świat staje się bardziej...ekhm.. słodki ;)

  •  śmietanę podgrzewamy w rondelku, po czym wrzucamy do niej połamaną czekoladę i mieszamy do rozpuszczenia
  • czekamy aż masa ostygnie i dolewamy do niej wiśniówkę (tyle ile nam się podoba, najlepiej przed dolaniem kolejnej porcji spróbować. Dla mnie optymalne wydało się 150 ml
  • do całości możemy dodać również "odpestkowane" czereśnie
  • masę wkładamy na kilka godzin do lodówki, a w wersji przyspieszonej wkładamy do zamrażarki na kilkanaście minut.

♪♫


Related Posts

8 komentarzy :

  1. Mój mąż gdyby zobaczył ten deser prawdopodobnie by mnie opuścił i pognał do Ciebie...On uwielbia wszystko szwarcwaldzkopodobne ;)
    ps. zdjęcia...obłęd...jak zawsze...Nawet się pofatygowałam, by aparat rozszyfrować :) Nikon D90 no tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) ciekawe co mój by na to powiedział :D dziękuję :) a jak się robi takie sztuczki, że się sprawdza czym ktoś robił zdjęcie?

      Usuń
  2. wielkie mniam :D
    co za połączenie smaków... idealne na sobotnie popołudnie w gronie przyjaciół ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak to zrobiłam, to też o tym pomyślałam, że jest idealne na imprezy ;)

      Usuń
  3. i to się nazywa idealny umilacz wieczoru;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mniam uwielbiam wiśniówkę i czekoladę więc ten przepis jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Follow @Instagram