czwartek, 4 września 2014 / 10 Comments

Muffinki czekoladowo-miętowe


Wielbiciele słodkości dzielą się na dwie kategorie - tych co uwielbiają połączenie mięty i czekolady i tych, którzy plują siarczyście na samą myśl, że tak można. Nie trudno zgadnąć chyba, po której stronie mnie można znaleźć. Z resztą dla mnie z czekoladą dobrze komponuje się prawie wszystko, więc ze mną nie ma się co liczyć :)  

  • Miksujemy jajka z cukrem na gładką masę. Dodajemy mleko, masło i wanilię - miksujemy.
  • Mąkę, kakao, sodę i sól mieszamy i dodajemy do zmiksowanego jajka. Mieszamy łyżką do połączenia się składników.
  • Wypełniamy masą foremki do 3/4 wysokości i pieczemy w temp. 180 st. C przez ok. 15 do 20 min. (sprawdzamy patyczkiem czy środek jest suchy). Po upieczeniu wystawiamy je do całkowitego ostygnięcia.
  • Jedno opakowanie śmietany podgrzewamy w rondelku i rozpuszczamy w niej czekolady. Wstawiamy do zamrażalnika na ok 20-30 min. Następnie ubijamy z niej krem. Musimy uważać, żeby śmietana się nam nie ścięła, więc nie ubijamy zbyt długo.
  • Gotowy krem przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na muffinki.
  • Liście mięty siekamy na bardzo drobne cząstki. Drugie opakowanie śmietany ubijamy i dodajemy do niej mięte - mieszamy. Przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na poprzedni krem na muffinkach. Dekoracja jak zwykle według uznania, chociaż najbardziej naturalne wydają się liście mięty, które zawsze wyglądają dobrze.
Ciastka przechowujemy w lodówce (o ile nie zniknął od razu).

I na koniec dobra wiadomość. Od niedawna rośnie mi w domu mała mini ninja muffin... słodsza niż wszystkie muffiny świata :) Jak tylko podrośnie na tyle żeby utrzymać w łapkach wałek będzie tu tworzyć ze mną słodkie wspaniałości, więc się strzeżcie... nadchodzą zmiany ;)


Related Posts

10 komentarzy :

  1. Muffinki jak zawsze zachwycają oko :) Ale co do zmian - to gratulacje, jak tylko podrośnie będzie razem z tobą dekorował babeczki - a widzę, go jako operatora rękawa cukierniczego ;)
    pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :) ją... ale na pewno operatorką będzie świetną, chwyt ma świetny...trenuje na moich włosach :D

      Usuń
    2. Ups...przeczytałam mały mini ninja :P
      To zapewne ona będzie świetną pomocnicą przy dekorowaniu :)

      Usuń
    3. Nie szkodzi... plany na przyszłość są i na małego ninję :)

      Usuń
  2. Naprawdę istnieje ktoś, kto nie lubi połączenia czekolady i mięty? Aż się wierzyć nie chce ;) cudne stópki ma ta mała Babeczka, gratuluję! Moje dwuletnie cudo już zaczyna mi pomagać, wspaniała zabawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję małej ninja:)
    a powiedz skąd ceramika na pierwszym zdjęciu?
    przepis,jak zawsze,wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis to wykorzystania, jestem po tej stronie która lubi to połączenie :)
    Zdjęcia jak zawsze piękne, z duszą

    I oczywiście, szczere gratulacje... Dużo zdrowia dla Mini ninja muffin! Niech rośnie jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedno z moich ukochanych połączeń :))

    OdpowiedzUsuń

Follow @Instagram