poniedziałek, 23 lutego 2015 / 11 Comments

Lody jaśminowe


No dobra, palec pod budkę, kto zrobił wielki oczy kiedy usłyszał o tym, że kwiaty można jeść? 
Otóż  jak zrobiłam, ale długo nie musiałam się zastanawiać. Co prawda byłam zahartowana konfiturą z płatków róży i ryżem jaśminowym, jednak pomysł, żeby bez oporów wszamać np. bratka, brzmiał mi w głowie co najmniej dziwnie. Do wiosny co prawda jeszcze kawałek, więc świeżych kwiatów, które nadawałyby się do jedzenia (te z kwiaciarni się nie nadają) póki co nie uświadczymy, ale zawsze można posiłkować się tymi suszonymi. Ja już obkupiłam się w jaśmin właśnie, bez i lawendę, także w najbliższym czasie będzie tu bardzo kwieciście :) Na początek pyszne lody jaśminowe wg przepisu cukierniczych kreacji. Jedyne co zmieniłam to wykorzystanie suszonych kwiatów zamiast świeżych i zamiast aromatu dodałam laskę prawdziwej wanilii, użyłam też mniejszej ilości jaj. Kto odważny, ten niech próbuje, bo są pyszne.


  • śmietankę z cukrem podgrzewamy, nie dopuszczając do wrzenia. Wrzucamy kwiaty jaśminu, jeszcze chwilkę podgrzewamy, nakrywamy i pozostawiamy do ostygnięcia (do temp. pokojowej)
  • po wystygnięciu przelewamy do szczelnego słoika lub innego zamykanego naczynia i wstawiamy do lodówki na dobę (ja zostawiłam tylko na noc i też zadziałało :) ) 
  • po tym czasie przecedzamy przez sitko śmietankę jaśminową, dolewamy do niej mleko, rozkrawamy laskę wanilii, wyskrobujemy nasionka i wszystko umieszczamy w garnku,  podgrzewamy (ponownie nie dopuszczamy do zagotowania)
  • żółtka rozcieramy z cukrem waniliowym, po czym dolewamy kilka łyżek gorącej śmietanki jaśminowej i szybko mieszamy. Zahartowane żółtka wlewamy do rondla ze śmietanką i podgrzewamy, ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje
  • zdejmujemy z palnika i ostudzamy na blacie kuchennym do temperatury pokojowej
    (nie wkładamy do lodówki w celu ostudzenia, gdyż powoduje to wytrącenie z masy cząsteczek wody). Po zupełnym ostudzeniu wyciągamy laskę wanilii i krem wstawiamy do zamrażarki na co najmniej 12 godzin. Przez pierwszych 6 wyjmujemy lody co godzinę i mieszamy łyżką.

    I coś muzycznego smacznego :)
     
Related Posts

11 komentarzy :

  1. Jeśli kocham herbatę jaśminową, to lody chyba też polubię...?;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Natura to takie cudowne bogactwo, które wciąż i wciąż możemy odkrywać, niby takie oczywiste ale z drugiej strony tak niesamowite :) Należę do zjadaczy kwiatów wierzę więc, że te lody były pyszne i czekam na kolejne propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia ! Lody jaśminowe muszą nieziemsko smakować :) Czy suszone kwiaty jaśminu kupiłaś w sklepie z ziołami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W internetowym sklepie: www.skworcu.com.pl, różne cuda tam mają :)

      Usuń
  4. spotkałam się kiedyś z syropem jaśminowym do kawy i źle wspominam to spotkanie, jednak patrząc na Twoje zdjęcia, mimo wszystko, skusiłabym się na porcję lodów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie był napakowany chemią, a tu sama natura, więc spróbuj...no chyba, że rzeczywiście nie przepadasz za smakiem jaśminu. Dla zachęty powiem, że dzięki połączeniu go z wanilią smak jest raczej subtelny.

      Usuń
  5. och, kocham jasminową herbatę!
    lody musiałby smakować podobnie. genialny pomysł! A jakie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Żeby mi się tylko udało gdzieś jaśmin znaleźć... Robiłabym od razu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te lody muszą być obłędne. *.*
    Mam już na swoim koncie lody bazyliowe i tymiankowe, ale te kwiatowe też z pewnością by mnie nie zawiodły. :)
    Piękne zdjęcia, znów!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tu u Ciebie pięknie... Sama nie wiem, czy jeść, czytać, zachwycać się - co najpierw? Chłonę piękne obrazy, cudowne miejsce... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Follow @Instagram