poniedziałek, 16 lutego 2015 / 6 Comments

Sorbetowy shake Pina colada


Są takie dni (bardzo, bardzo rzadko, ale jednak), że ze świecą szukać jakiegoś smakołyka u nas w domu. Pojemnik w kształcie muffina na słodkości pusty, w szafkach również, po choćby kostce czekolady ni widu ni słychu, a do tego chęci brak na pieczenie czegokolwiek. Przeważnie w takich sytuacjach ostatnią deską ratunku dla stęsknionych wrażeń kubków smakowych, okazują się zamrożone owoce. Zawsze staram się mieć coś w zamrażalniku na czarną godzinę - truskawki, maliny, jagody, wiśnie. Dzisiaj jednak padło na ananasa. Przeważnie kończy się na tym, że po prostu wrzucam do blendera owoce, dodaję odrobinę mleka i cukru i mam naprędce pyszniaste lody (lub koktajl) bez żadnej chemii. Taki ratunek na spadek cukru we krwi też dziś zastosowałam, z tym, że w trochę wymyślniejszej wersji. Taka niby Pina colada, ale bez alko rzecz jasna :) jednak jakby ktoś bardzo chciał to można dodać białego rumu - będzie wersja na wieczór.

Do przepisu nie będę  podawała ilości, bo wrzucałam wszystko na zgłodniałe oko.

  • zamrożone kawałki ananasa wrzucamy do blendera, dodajemy mleko kokosowe (nie za dużo, aby shake nie wyszedł zbyt rzadki) i miód. Całość miksujemy. Po przelaniu do szklanek ścieramy na wierzch skórkę z limonki.
Related Posts

6 komentarzy :

  1. Wygląda bajecznie i pewnie bajecznie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam, wygląda niezwykle kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne zdjęcia! *.*
    Chciałabym kiedyś dojść do takiego poziomu. :D
    Świetny pomysł na orzeźwienie w ponury dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta Twoje zdjęcia są bardzo ładne, także poziom masz dobry ;)

      Usuń

Follow @Instagram